Aktualności

2018.02.20

W Gdyni już biegają

U nich nie zmienia się wiele. Czy zima, czy lato, czy późna jesień w PKO Grand Prix Gdyni roi się od biegaczy. 18 lutego Bieg Urodzinowy ukończyło prawie 3500 osób. Razem z sobotnimi imprezami towarzyszącymi uczestników było o ponad tysiąc więcej. Na wszystkich dystansach można było spotkać zawodników z kartką „biegnę dla Oliwki i Pauliny”.

W Gdyni zameldowali się rozpoznawalni w środowisku biegowym Beata i Bartek Osiorowie. Szybkobiegacze z Mazur kończyli zawody na 10 km w dobrych nastrojach. – Nie mogę się nie cieszyć skoro poprawiłam „życiówkę” – zaczęła Beata i opowiadała dalej. – Pierwsze pięć kilometrów miałam wrażenie jakbym cały czas biegła z górki. Zasuwałam w niezłym tempie trzymając się dziewczyny, która miała być moją koleżanką. Jak się okazało potem to wcale nie była ona! Śmieszna sytuacja, ale pozwoliło mi to trzymać wysokie tempo. W drugiej części dystansu już nie było tak kolorowo. Podbieg na Świętojańskiej wycisnął ze mnie ostatnie poty i zaklinałam rzeczywistość, żeby dobiec do mety. Udało się i gdy zobaczyłam mój czas 39:30 długo nie byłam w stanie uwierzyć, że jest tak dobry. Byłam jednak piekielnie zmęczona. Koniecznie muszę jeszcze pochwalić dzieciaki kibicujące na trasie, właściwie na najtrudniejszym odcinku. Krzyczały w niebogłosy, wolały do mnie po imieniu. Niesamowicie mi to pomogło – zakończyła.

Bartek w przeciwieństwie do żony rozpoczął spokojnie, jak sam mówi, może nawet za spokojnie. – Dopiero co skończyłem serię treningów objętościowych. Nie wydawało mi się, że jestem gotów na jakieś super szybkie bieganie stąd wolniejszy początek, ale także ze względu na to, że wiedziałem jaki profil ma trasa i że da mi w kość drugiej części. Zniosłem ją jednak nad podziw dobrze i trochę sobie wyrzucam, że nie przycisnąłem ciut mocniej na początku, bo dobiegłem w 32:40 sekund. To ledwie 15 sekund wolniej od mojego rekordu życiowego – stwierdził. Pytany o wrażenia pogodowe i organizacyjne odparł: – Przed biegiem miałem wrażenie, że jest bardzo zimno, ale dobra rozgrzewka zadziałała i nie miałem potem uczucia chłodu. Co do organizacji powiem krótko - świetnie zorganizowany bieg w mieście, które jak żadne inne rozumie biegaczy

Na starcie biegaczy przywitali m.in. prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, Karolina Gorczyca, ambasadorka programu „PKO Bank Polski Biegajmy razem” oraz Marek Łucyk, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu.

Organizatorzy mogą wypiąć pierś po medal, ale dowiedzmy się jak oni widzieli niedzielną imprezę. – Cieszymy się, że jak na luty dopisała pogoda. Temperatura powyżej zera i właściwie było bezwietrznie, a to sprzyjało świetnym wynikom. Mnóstwo życiówek i naprawdę imponujący czas zwycięzcy. Tomasz Grycko minął linię mety z czasem 29:41. Odebraliśmy też sporo pozytywnych opinii za to, że dekoracje odbyły się w Gdynia Arena. Obiekt efektowny i nikt nie marzł. Naszym znakiem rozpoznawczym są od lat medale dla uczestników. Tym razem będą przedstawiać zabytkowe gdyńskie budowle. Na pierwszy ogień poszedł stary Urząd Morski. Ważne, też, że frekwencyjnie możemy cieszyć się nie tylko z biegu głównego, ale i z wydarzeń sobotnich. Ponad 300 dzieci wzięło udział w Biegu Malucha, w setki szli startujący w biegach młodzieżowych i maszerujący w imprezie nordic walking – relacjonował Piotr Suchenia z Gdyńskiego Centrum Sportu.

Sezon biegowy w Gdyni rozpoczął się także akcentem charytatywnym. 370 zawodników dołączyło w weekend do akcji na rzecz Oliwki i Pauliny. 5-letnia Oliwka urodziła się jako wcześniak z wieloma wadami, co wywołało u niej m.in. opóźnienie psycho-motoryczne. Natomiast 16-letnia Paulina choruje na przepuklinę oponowo-rdzeniową. Jest sparaliżowana od piersi w dół i porusza się na wózku inwalidzkim. Dzięki biegaczom, Fundacja PKO Banku Polskiego przekazała darowiznę na rehabilitację dziewczynek. 

Kolejne zawody z cyklu PKO Grand Prix Gdyni to: Bieg Europejski 12-13 maja, Nocny Bieg Świętojański 22 czerwca i Bieg Niepodległości 11 listopada. Rejestracja na te odbywa się na stronie: http://grandprixgdyni.pl/

Krzysztof Łoniewski
dziennikarz Programu III Polskiego Radia