Aktualności

2018.05.29

Nocą też można biegać. Dowód? 6. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

W sobotę 16 czerwca biegacze wezmą udział w szóstej edycji PKO Nocnego Wrocław Półmaratonu. Start w ciemnościach o godzinie 22.00 to nie lada gratka dla zawodników. A tych nie brakuje, bo impreza z roku na rok bije kolejne rekordy frekwencji.

Takich wyników nie było jeszcze nigdy! Pula 12 tys. pakietów startowych na 6. PKO Nocny Wrocław Półmaraton wyczerpała się w dwa tygodnie. 

Żeby zobaczyć, jak bardzo rośnie zainteresowanie nocną imprezą w stolicy Dolnego Śląska, wystarczy spojrzeć na wyniki z poprzednich edycji. W 2014 r., do mety dobiegło 4973 osób, rok później – 6942, w 2016 r. ich liczba wzrosła do 9356, a przed rokiem bieg ukończyło 9892 zawodników. Ludzie pokochali nocne bieganie we Wrocławiu i przyjeżdżają startować z nim z wielu krajów. Tylko w poprzedniej edycji w zawodach uczestniczyli przedstawiciele 30 państw. 

Półmaraton wystartuje o godzinie 22.00 z kompleksu Stadionu Olimpijskiego. Trasa zapewni wyjątkowe widoki i dodatkowe atrakcje. Jak co roku, półmaratonowi będzie towarzyszyć bieg przeznaczony dla wszystkich chętnych – PKO Wieczorny Bieg Rodzinny im. Jerzego Witkowskiego ruszy dwie godziny przed półmaratonem z bramy głównej kompleksu Stadionu Olimpijskiego, a zawodnicy, po pokonaniu 1 mili, przekroczą metę w tym samym miejscu, w którym niedługo później finiszować będą półmaratończycy.  

Polska pokochała bieganie nocą

Bieganie w zawodach nocą samo w sobie jest olbrzymią przynętą, bo wiąże się z niezwykłym klimatem. Kiedy zawodnicy PKO Nocnego Wrocław Półmaraton rozgrzewają się przed startem, przy sztucznym oświetleniu i przy dynamicznej muzyce, mogą poczuć się jak… na dobrej imprezie. Wyzwala się niesamowita energia, która porywa ich do walki w wyścigu biegowym. 

Nocne zawody we Wrocławiu nie są jedynymi w Polsce, które przyciągają biegaczy późną godziną startu. 22 czerwca w Gdyni odbędzie się Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim. Dzień później zawodnicy pobiegną w podobnej imprezie w Poznaniu. 

Najstarszym, nieprzerwanie organizowanym nocnym maratonem w Polsce, jest Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego, ale podobne biegi organizowane są w wielu innych miastach np. w Krakowie, gdzie w kwietniu w przeddzień maratonu zorganizowany Bieg Nocny na 10 km, w którym zawodnicy startowali o godzinie 21.30 i finiszowali tam, gdzie maratończycy – na Rynku Głównym. 

Nocna sceneria biegów górskich

Nocne bieganie jest też nieodłączną częścią ultramaratonów górskich, które – w zależności od dystansu – mogą trwać kilkanaście godzin, a nawet koło doby. Czołówki ze światłem stają się wtedy równie ważną częścią wyposażenia zawodników, co buty biegowe. 

W nocnej scenerii rozpoczyna się Bieg Ultra Granią Tatr, z ciemnościami muszą liczyć się także uczestnicy zawodów Beskidy Ultra Trail, którego organizatorzy proponują trasy o trzech dystansach: na 60, 90 i – uwaga… – 251 km. 

Za jeden z najtrudniejszych ultramaratonów terenowych w Europie uchodzi Ultra-Trail du Mont-Blanc. Jego uczestnicy musza pokonać 168 km, a łączne przewyższenie to 9600 m. Trasa wiedzie malowniczymi szlakami dookoła masywu Mont Blanc i przebiega przez trzy państwa: Szwajcarię, Francję i Włochy. Rekordziści pokonują ją w około 20 godzin, więc siłą rzeczy – rywalizują również nocą. 

W tym miejscu warto wspomnieć również o legendarnym ultramaratonie Badwater, prowadzącym z Doliny Śmierci w Kalifornii do Mount Whitney. Jego trasa 217 km, a zawodnicy startują nocą i finiszują przeważnie po zmierzchu. Przez większość dnia biegną jednak w ekstremalnej temperaturze 55 stopni Celsjusza, a dotarcie do mety zajmuje im dwie doby. 

Marek Wiśniewski

Czytaj także:

6. PKO Półmaraton Solidarności – z pamięcią o bohaterach „Lubelskiego Lipca”

„Biegowe Wydarzenie Roku” rośnie w siłę. Czas na 3. PKO Bydgoski Festiwal Biegowy