Aktualności

2019.06.17

Kenijczycy znów najlepsi w 7. PKO Półmaratonie Solidarności

706 biegaczy ukończyło w sobotę 7. PKO Półmaraton Solidarności, którego trasa prowadziła ze Świdnika do Lublina. Podobnie jak przed rokiem, zawody zdominowali Kenijczycy, którzy zajęli dwa pierwsze miejsca. Zwyciężył Mutuku Elijah Wambua, a drugie miejsce zajął Hoea Kiplagat Tuei. Najszybszy z Polaków, Sylwester Lepiarz, do mety dobiegł jako czwarty.

Zawody zdominowali Kenijczycy, którzy zajęli dwa pierwsze miejsca

7. PKO Półmaraton Solidarności odbył się w 1 czerwca. Zawody upamiętniają wydarzenia nazywane „Lubelskim Lipcem”. Przypomnijmy, że latem 1980 r. przez zakłady pracy w Lublinie i okolicach przeszła potężna fala strajków, które były wyrazem buntu społeczeństwa wobec sytuacji w Polsce. Protesty pokazały, że władza traci kontrolę nad społeczeństwem. „Lubelski Lipiec” dał Polakom wiarę we własną siłę. Między ludźmi zaczęły tworzyć się nowe więzi, które kilka tygodni później zaowocowały powstaniem w Gdańsku „Solidarności”.

Uczestnicy 7. PKO Półmaratonu Solidarności wystartowali w sobotę o godzinie 9.00 z okolic bramy wjazdowej WSK PZL Świdnik. Z kolei meta została zlokalizowana w Hali Wystawienniczej Targów Lublin. Trasę wytyczono centralnymi arteriami Świdnika oraz Lublina i – ze względu na dużą liczbę podbiegów – stanowiła spore wyzwanie dla zawodników. Zwłaszcza, że po wielu chłodnych tygodniach pogoda w końcu okazała się słoneczna, a temperatura sięgała 23 stopni Celsjusza. O ile mogło się to podobać kibicom, o tyle dla biegaczy musiało stanowić dodatkową trudność.

Polacy tuż za podium

W zeszłym roku Kenijczycy zdominowali zawody, zajmując trzy miejsca na podium. Tym razem uplasowali się na pierwszej i drugiej pozycji – zwyciężył Mutuku Elijah Wambua (z czasem 01:08:11) przed Hoea Kiplagat Tuei (do mety dobiegł 11 sekund później). trzecie Trzecie miejsce wywalczył Ukrainiec Jurij Rusiuk, który uzyskał czas 01:09:21.

Na miejscach 4-6 uplasowali się Polacy – czwarty Sylwester Lepiarz z LKB Rudnik uzyskał czas 01:09:36, biegacz z Białegostoku Andrzej Leończyk dobiegł jako piąty z wynikiem 01:10:51, a szóste miejsce zajął Michał Biały z SKB Kraśnik (01:12:59).

Przy słonecznej pogodzie żaden z biegaczy nie zdołał zbliżyć się do rekordu trasy. Przypomnijmy, że ten padł w 2015 r., wynosi 01:04:01 i należy do Kenijczyka Metto Kiprono. – Rekord trasy jest niesamowicie wyśrubowany. Kiprono uzyskał bardzo dobry wynik, choć trzeba zaznaczyć, że na mecie prawie odcięło mu prąd. Widać było, że walka o rekord kosztowała go wiele sił – wspomina dyrektor zawodów Marek Wątorski.

W rywalizacji kobiet najszybsza okazała się Mołdawianka Olesea Smowjenco, która dobiegła do mety w czasie 1:16:06. Na kolejnych miejscach znalazły się trzy biegaczki z Kenii: Euliter Jepchirchir Tanui (1:16:19), Ruth Chemisto Matebo (1:17:43) i Jane Ngima Mbogo (1:18:09). Najszybsza z Polek, Mariola Stasiewicz, reprezentująca MKS Żak Biała Podlaska, zajęła piąte miejsce z czasem 1:22:07.

706 biegaczy na mecie, wielu pobiegło dla Weroniki

Do mety zdołało dobiec 706 biegaczy, którzy mieli na sobie oryginalne koszulki startowe w czerwonym kolorze, z dużą zieloną siódemką nawiązującą do tegorocznej edycji imprezy, białym koziołkiem z herbu Lublina i hasłem „Siódemka w Kozim Grodzie”.

Ważnym akcentem na plecach koszulki było podkreślenie jubileuszu 100-lecia PKO Banku Polskiego, który od 2013 r. nieprzerwanie pozostaje sponsorem tytularnym zawodów. – Bieg sam się obronił, bo stoi za nami wielka idea. Bez PKO Banku Polskiego trudno byłoby go jednak realizować. Cieszę się, że wspólnie możemy kontynuować tę ideę – podkreśla Marian Król, przewodniczący Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ Solidarność.

Odwzorowanie grafiki z koszulki pojawiło się również na medalach, które na mecie otrzymali biegacze.

Pobiegli dla Weroniki

Najważniejszy był jednak cel charytatywny. Na mecie widać było wielu uśmiechniętych biegaczy, którzy wzięli udział w akcji Fundacji PKO Banku Polskiego i przypięli do koszulek kartki z napisem „biegnę dla Weroniki”.

Beneficjentką tegorocznej akcji jest 22-letnia Weronika z Niedrzwicy Dużej, która w styczniu 2016 r. przeżyła rozległy krwotok śródmózgowy. Konsekwencją są m.in. prawostronny paraliż, afazja (Weronika nie umie mówić, czytać, pisać) i problemy ze wzrokiem. Niezbędna jest wielokierunkowa rehabilitacja.

 Akcje „biegnę dla…” zawsze cieszą się u nas olbrzymim zainteresowaniem. Nie spotkałem się z zawodnikiem, który nie powiedział „Tak, pobiegnę dla tych dzieciaków”. To bardzo szlachetna inicjatywa – ocenia dyrektor 7. PKO Półmaratonu Solidarności Marek Wątorski.

 Dzięki pomocy Weronika może się w ogóle rehabilitować, a są to olbrzymie koszty. Tylko za sprawą osób, które nas wspierają, Weronika może dochodzić do siebie. Rozglądałyśmy się, kto ma taką karteczkę i widząc, jak wiele osób wspiera córkę, serce się radowało – cieszyła się Dorota Przybycień, mama Weroniki.

Marek Wiśniewski